Dlaczego zwiastuny filmowe zdradzają tak dużo fabuły?

Dlaczego zwiastuny filmowe zdradzają tak dużo fabuły?

Batman i Superman i to dwójka najpopularniejszych superbohaterów w historii. Nic dziwnego, że ich ekranowe spotkanie było jednym z najbardziej wyczekiwanych filmów komiksowych. Drugi zwiastun nadchodzącego filmu zdobył prawie 30 milionów wyświetleń na YouTube. Niestety twórcy zwiastuna zdecydowali się na pokazanie niemal wszystkich zwrotów akcji i ujawnienie głównego złoczyńcy. Lex Luthor zapoznaje ze sobą Bruce’a Wayne’a i Clarka Kenta i manipuluje nimi, celem doprowadzenia do pojedynku. Dwaj superbohaterowie walczą, aż do pojawienia się Doomsdaya. Na szczęście na ich odsiecz przybywa Wonder Woman. W zwiastunie filmu Terminator Salvation, pokazana zostaje nie tylko mroczna przyszłość, w której maszyny opanowały świat, ale także zdradzony główny twist filmu – jedna z głównych postaci jest hybrydą człowieka i maszyny i nawet sobie z tego nie zdaje sprawy. W 1995 zadebiutował zwiastun filmu Goldeneye. Oprócz standardowej dawki wybuchów, strzelanin i pięknych kobiet, widz zostaje uroczony spoilerem – bohater grany przez Seana Beana żyje i jest zdrajcą. Spoilery w zwiastunach nie ograniczają się jedynie do tego. Czasami zdradzone zostają nawet końcowe sceny. W zwiastunie filmu Uwolnić orkę, jedno z ujęć pokazuje uwalnianą orkę. Po obejrzeniu zwiastuna Cast Away widz nie musi się zastanawiać czy Tomowi Hanksowi uda się opuścić bezludną wyspę. Widzimy go powracającego do domu i przekazującego jedną z ocalonych paczek. Mało tego, widzimy także niemal ostatnie ujęcie filmu. Dlaczego twórcy zwiastunów tak dużo zdradzają? No cóż, winni jesteśmy my sami.

Zwiastuny na ogół są tworzone przez podwykonawców — firmy specjalizujące się w montażu i promocji. Firmy te tworzą kilkanaście różnych wersji zwiastuna, które następnie są wyświetlane tzw. grupie fokusowej. Grupa fokusowa składa się z wyselekcjonowanych ludzi, mających odwzorowywać profil odbiorców. Wypełniają oni ankiety, na podstawie których wytwórnia podejmuje dalsze decyzje dotyczące marketingu. Cały problem w tym, że grupy fokusowe wyżej cenią zwiastuny z większą ilością akcji, dramatu i spoilerów.

Ktoś mógłby tutaj powiedzieć, że przecież wciąż pojawiają się zwiastuny, które nakreślają realia danej produkcji, bez kompletnego psucia przyjemności z oglądania. Tak, jest to prawda, jednak wszystko zależy od reżysera. Najbardziej wpływowi twórcy z Hollywood (Steven Spielberg, Christopher Nolan itp.) w swoich umowach mają zawartą klauzulę dotyczącą ostatecznej decyzji w sprawie dystrybucji materiałów promocyjnych. W praktyce oni sami decydują jakie sceny z filmu mogą zostać pokazane w zwiastunie. Niestety nie dotyczy to mniej znanych reżyserów. Alan Taylor, odpowiedzialny za reżyserię filmu Terminator Genisys, był wściekły gdy zwiastun ujawnił główny twist filmu — John Connor, jest tak naprawdę złoczyńcą. Niestety twórca miał przeciw sobie machinę marketingową, twierdzącą, że zwiastun Genisys musi w jakiś sposób się wyróżnić na tle czterech poprzednich filmów, oraz włodarzy wytwórni filmowej, do których należała ostateczna decyzja. A Taylor nie jest odosobnionym przypadkiem.

Wydawać by się więc mogło, że winę za problemy ze spoilerami ponoszą wyłącznie studia filmowe, które woli ekipy tworzącej film zasypują widza szczegółami dotyczącymi fabuły. Nie jest to jednak prawdą. Sami twórcy czasami też naciskają na jak najbardziej efektowne i pełne spoilerów trailery. Reżyser Robert Zemeckis osobiscie bronił wspomnianego już zwiastuna Cast Away. Według niego widzowie chcą, aby fabuła filmu była wyłożona w zwiastunie czarno na białym. Podobne zdanie ma reżyser wielu uznanych horrorów, Guillermo del Toro. Mimo iż twórca sam montuje zwiastuny swoich filmów, pokazuje w nich dużo zwrotów akcji. Podczas prezentacji zwiastuna horroru Crimson Peak. Wzgórze krwi, reżyser ostrzegł uczestników panelu, że w zwiastunie znajdują się spore spoilery.

 

Niestety nie zapowiada się, aby trend ujawniania zbyt dużej ilości informacji w zwiastunie miał ulec zmianie. Każdy z filmów wymienionych w pierwszym paragrafie, odniósł sukces kasowy. Jason Blum, założyciel wytwórni Blumhouse, z której pochodzą jedne z najlepszych horrorów ostatnich lat w wywiadzie powiedział, że spoilery w zwiastunach są dla niego złem koniecznym. Producent twierdzi, że mimo iż po każdym takim zwiastunie w sieci pojawia się mnóstwo głosów krytycznych, ci narzekający ludzie i tak idą oglądać krytykowany przez siebie film.

Źródła:

Are movie trailers giving too much of the game away?

https://www.fortressofsolitude.co.za/trailers-giving-much-spoiling-movies/

https://delante.pl/definicje/target-grupa-docelowa/

https://ew.com/article/2015/07/27/trailer-spoilers-southpaw/

https://www.insider.com/why-blumhouse-productions-gives-away-plot-trailers-2020-3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *