Dlaczego bohaterowie seriali i filmów o zombie, unikają używania słowa „zombie”?

Serial „Żywe trupy” pokazuje zmagania grupki ludzi w postapokaliptycznym świecie opanowanym przez „szwendaczy”. „The Last of Us” to gra komputerowa, w której dwójka ludzi stara się przeżyć w świecie pełnym zainfekowanych”. Podobną nazwę otrzymują ożywione trupy z filmu „28 dni później”. Wspólną cechą tych dzieł jest fakt, że ich bohaterowie jak ognia unikają słowa zombie”, mimo iż potwory, z którymi się zmagają, wyglądają dokładnie jak zombie. Dlaczego?

Niektórzy uważają, że słowo zombie jest chronione prawem autorskim. Nie jest to prawdą. Po pierwsze nie można zastrzec pojedynczego słowa. A nawet jeśli (jak w przypadku marki), prawo nie chroni firmy przed używaniem tej nazwy przez podmioty trzecie. W praktyce możemy napisać w tym artykule słowo Ford czy Opel ile razy chcemy, bez obawiania się prawnych konsekwencji (oczywiście do czasu, gdy nie spróbujemy danej marki zniesławić oszczerstwami). Podobnie jest z bohaterami seriali i filmów. Nie ma prawa, które zabraniałoby powiedzieć postaci z serialu: „Pożycz mi swojego Forda”.

Nieużywanie słowa zombie jest wynikiem tzw. ślepoty gatunkowej. Ślepota gatunkowa oznacza, że w historiach o zombie ludzie nigdy nie słyszeli o zombie. W świecie Walking Dead bohaterowie nigdy nie oglądali „28 dni później”, czy „Noc żywych trupów”. Jest to używany przez scenarzystów mechanizm, który ma usprawiedliwić dlatego postacie są tak nieprzygotowane. Bohaterowie postapokaliptycznych dzieł nie mogą od razu zrozumieć sytuacji w jakiej się znajdują. Potrzebują czasu, zanim zdadzą sobie sprawę, że aby zabić jednego z tych potworów muszą celować w mózg, a nie korpus. Ludzie walczący z zombie w filmach i serialach nigdy o nich nie słyszeli, ponieważ są ślepi na gatunek, w którym się znajdują. A ponieważ słowo zombie w ich świecie nie istnieje, postacie muszą wymyślić jakieś określenie na swoich przeciwników. Stąd te wszystkie „szwędacze”, „zainfekowani” itp.

W filmie Shaun of the Dead (2004) twórcy żartują sobie ze ślepoty gatunkowej. W poniższej scenie główny bohater upomina swojego kolegę, aby czasem nie używał słowa na „Z”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *