Dziewięć najpopularniejszych filmowych mitów

Dziewięć najpopularniejszych filmowych mitów

Niektóre filmowe mity kreowane przez fabrykę snów były powtarzane tak często, że zaczęły żyć własnym życiem. No cóż, ma być albo realistycznie, albo efektownie. Oto kilka hollywoodzkich mitów, w które wierzy dużo osób, a które nie mają żadnego odbicia w rzeczywistości.

Uderzenie w głowę powoduje wielogodzinną utratę przytomności

Mit: Bohater filmu zostaje schwytany i na skutek uderzenia w głowę traci przytomność. Po kilka godzinach budzi się i jest gotowy do dalszej akcji.

Uderzenie w głowę prowadzące do utraty przytomności znają wszyscy fani sportów walki. Problem w tym, że nokaut, czyli wstrząśnienie mózgu trwa na ogół od kilkadziesiąt sekund do kilku minut, a nie jak na filmach kilka godzin. Gdyby osoba uderzona w głowę nie wstawała tak długo, oznaczałoby to, że doszło do jakichś poważnych, być może nieodwracalnych uszkodzeń mózgu.

Odchodzenie od wybuchu bez odwracania się

Mit: za plecami bohatera następuje olbrzymi wybuch. Niewzruszony bohater odchodzi, nie oglądając się za siebie.

Jest to niemożliwe z kilku powodów. Bohater zostanie brutalnie przewrócony przez rozchodzące się ciśnienie, a jego organy wewnętrzne mogłyby ulec rozerwaniu. Niemal na pewno doszłoby do utraty słuchu. W zależności od odległości od eksplozji problemem jest także temperatura, grożąca poważnymi poparzeniami. Wreszcie pojawia się problem odłamków rozrzucanych we wszystkie strony siłą eksplozji.

Wybuchające auta

Mit: Wystarczy strzelić w zbiornik paliwa, aby nastąpiła eksplozja.

Do zbiornika paliwa możemy strzelać seriami i nic się nie stanie. Aby spowodować zapłon paliwa, należy użyć amunicji zapalającej (pocisk, który żarzy się niczym fajerwerk), jednak nawet to nie spowoduje od razu eksplozji a jedynie zapalanie się paliwa i pożar auta. To samo dotyczy wypadku samochodowego, czy zrzucenia auta z dużej wysokości.

A gdybyśmy na przykład umieścili w środku zbiornika jakieś urządzenie detonujące? Również nie. Zbiornik jest zbyt słaby, aby powstało w nim ciśnienie zdolne wywołać dużą eksplozję.

Czy można zamrozić bombę, aby zapobiec jej eksplozji?

Wrzaski na sali sądowej

Mit: Sprytny adwokat/prokurator przy pomocy manipulacji i krzyku prowokuje świadka do wyznania skrywanej prawdy. Rozprawa zamienia się w awanturę.

Sceny taki są nierealistyczne z kilku powodów. Przede wszystkim adwokat nie może próbować przekrzykiwać odpytywanej osoby. W amerykańskim prawodawstwie takie zachowanie nazywa się „nękaniem świadka”. Przekrzykujące się osoby nie mogą też zostać prawidłowo zarejestrowane przez stenografistę co utrudnia sporządzenie protokołu z rozprawy. Podnoszący głos adwokat nie wypada zbyt dobrze w oczach ławy przysięgłych, a celem rozprawy jest przecież zyskanie jej przychylności. Krzyki w sądzie mogą się też skończyć obrazą sądu i dają obrońcy/oskarżycielowi okazję do wniesienia sprzeciwu.

Użycie defibrylatora ratuje życie osoby z zatrzymanym sercem

Mit: Dzięki użyciu defibrylatora zatrzymane serce zaczyna bić na nowo.

Tak naprawdę defibrylator robi cos dokładnie odwrotnego. Urządzenie zatrzymuje na chwilę pracę rozregulowanego serca, w celu wygaszenia zaburzeń rytmu. Słowo „defibrylacja” oznacza zakończenie migotania komór. Jeżeli dojdzie do zatrzymania pracy serca, defibrylator nie pomoże. Jedyną metodą na uratowanie ofiary jest pierwsza pomoc, czyli resuscytacja.

Dlaczego filmowi lekarze pocierają elektrody defibrylatora przed ich użyciem?

Chloroform skutecznie usypia

Mit: Jeśli chcemy kogoś uśpić, wystarczy przyłożyć mu do ust szmatkę nasączoną chloroformem.

Jest to częściowa prawda, jednak ofiara musiałaby oddychać chloroformem przez kilka minut. W praktyce w o wiele krótszym czasie osobę taką można by zwyczajnie poddusić.

Wyciąganie zawleczki granatu zębami

Mit: Żołnierz wyciąga zawleczkę granatu zębami

Teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce próba taka skończyłaby się wykruszeniem zębów. Zawleczka jest osadzona bardzo ciasno, a jej usunięcie wymaga sporej siły. Chodzi o to, żeby nie doszło do przypadkowego wysunięcia i wybuchu.

Tłumik w pistolecie

Mit: Strzał z pistoletu z tłumikiem brzmi jak ciche pstryknięcie

Tłumik rzeczywiście redukuje hałas wywoływany przez strzał, jednak nie w takim stopniu jak jest to pokazane w filmach. Huk strzału spowodowany jest przez dwa główne czynniki: fala uderzeniowa wywołana przez gwałtownie rozszerzający się gaz i grom dźwiękowy spowodowany przekroczeniem prędkości dźwięku przez pocisk. Tłumik absorbuje część gazu i jednocześnie spowalnia pocisk, nie pozwalając mu przekroczyć prędkości dźwięku. Jednak jest to wciąż bardzo duży hałas. Pistolet bez tłumika może spowodować hałas w granicach 150 decybeli a z tłumikiem poniżej 100. Jest to hałas porównywalny do pracującego traktora. W żaden sposób więc nie pozwoli zabójcy zabić kogoś bez zwracania na siebie uwagi.

Po co w takim razie w ogóle tłumiki? Przede wszystkim redukcja dźwięku jest na tyle duża, że huk wystrzału nie powoduje uszkodzenia słuchu. Tłumik ma też zastosowanie w działaniach bojowych, gdyż ukrywa błysk wystrzału, dzięki czemu w warunkach nocnych przeciwnik nie jest w stanie zobaczyć, skąd jest ostrzeliwany.

Trafiony kulą przeciwnik odlatuje na kilka metrów

Mit: trafiony kulą przeciwnik odlatuje na kilka metrów

Chociaż wygląda to bardzo efektownie, w praktyce jest niemożliwe do osiągnięcia. Na przeszkodzie stoi fizyka, która twierdzi, że każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku, lecz przeciwnie zwrócona. Innymi słowy, strzelający musiałby zostać odrzucony do tyłu na taką samą odległość jak osoba trafiona. W praktyce efekt taki można by osiągnąć gdyby osoba strzelała z trzymanej pod pachą prawdziwej armaty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *