Homeopatia to system medycyny niekonwencjonalnej opracowany w latach dziewięćdziesiątych XVIII wieku przez niemieckiego lekarza Samuela Hahnemanna. Jej nazwa pochodzi od greckich słów homoios (podobny) i pathos (cierpienie). Główną zasadą homeopatii jest „prawo podobieństw”, czyli założenie, że substancja wywołująca określone objawy psychosomatyczne może również pomóc w ich usunięciu.
Jednym z objawów zatrucia wilczą jagodą jest gorączka. Do leczenia gorączki homeopatia wykorzystuje więc wyciąg z wilczej jagody. Ktoś mógłby zapytać, dlaczego lek bazujący na wilczej jagodzie nie powoduje innych objawów zatrucia? Aby to zrozumieć, musimy omówić drugi filar homeopatii, zwany zasadą dynamizowania.
Co to jest zasada dynamizowania?
Załóżmy, że chcemy przygotować lek homeopatyczny na bazie wilczej jagody. Namaczamy więc roślinę w alkoholu lub wodzie destylowanej. W ten sposób powstaje roztwór, który następnie mieszamy z wodą w stosunku 1:10 (jeden mililitr roztworu rozcieńczamy w dziesięciu mililitrach wody). Uzyskany w ten sposób roztwór poddajemy intensywnemu wstrząsaniu. Homeopaci wierzą, że zwiększa to siłę działania substancji.
Po zakończeniu mieszania przystępujemy do ponownego rozcieńczania roztworu. Z przygotowanego roztworu pobieramy jeden mililitr, który ponownie rozcieńczamy w dziesięciu mililitrach wody. Następnie znów wstrząsamy i powtarzamy cały proces. Proces ten nazywa się potencjowaniem lub dynamizowaniem roztworu. Homeopaci uważają, że im bardziej substancja jest rozcieńczona, tym silniejsze są jej właściwości lecznicze. Siła leku homeopatycznego jest oznaczana na opakowaniu przy pomocy liter „C” lub „X”.
Co oznaczają C i X na opakowaniach leków homeopatycznych?
Oznaczenia „C” i „X” informują, ile razy dana substancja była rozcieńczana. Symbol „X” oznacza rozcieńczenie w stosunku 1:10. Jeśli lek ma oznaczenie 6X, oznacza to, że proces rozcieńczania w tej proporcji został powtórzony sześć razy. Symbol „C” oznacza rozcieńczenie w stosunku 1:100. Lek o stężeniu 200C został rozcieńczony w tej proporcji dwieście razy.

Aby lepiej zobrazować skalę rozcieńczeń, posłużmy się przykładem. Gdybyśmy chcieli uzyskać roztwór paracetamolu 20X, musielibyśmy rozpuścić jedną tabletkę tego leku w… Oceanie Atlantyckim. Z kolei 30C oznacza, że jedna cząstka substancji aktywnej przypada na około decylion cząsteczek wody (czyli jedynkę z 60 zerami). W praktyce oznacza to, że w takim roztworze może nie być nawet jednego atomu substancji aktywnej. No dobrze — ale jak w takim razie zwolennicy homeopatii tłumaczą jej działanie?
Co to jest pamięć wody?
Pamięć wody to pseudonaukowa hipoteza zakładająca, że woda może przechowywać informacje o substancjach, z którymi miała kontakt. Zgodnie z tym poglądem cząsteczki wody, stykając się z innymi substancjami, przyjmują określone ułożenie. To „ułożenie” ma być następnie przekazywane kolejnym cząsteczkom wody podczas rozcieńczania. Tak jak wdepnięcie butem w błoto powoduje pozostawienie w nim odcisku naszego buta, tak dodanie do wody jakiejś substancji powoduje pozostawienie w niej „odcisku” tej substancji. Odcisk ten pozostaje w wodzie mimo kolejnych rozcieńczeń, dzięki czemu lek homeopatyczny ma zachowywać dokładne te same właściwości co oryginalny roztwór.
Czy pamięć wody naprawdę istnieje?
Teoria ta jest kwestionowana z kilku powodów. Po pierwsze, gdyby była prawdziwa, oznaczałoby to, że na Ziemi nie istnieje „czysta” woda. Woda musiałaby przechowywać pamięć o każdej roślinie, na której liście spadła w postaci deszczu, o każdej nieczystości spuszczonej w toalecie, o każdej kropli detergentu używanego do mycia naczyń i każdej innej substancji, z którą miała kontakt. W praktyce woda miałaby właściwości niemal wszystkiego. Dlaczego tak się nie dzieje?
Po drugie, badania naukowe pokazują, że struktury molekularne wody są niezwykle nietrwałe i zmieniają się w czasie rzędu pikosekund (czyli bilionowych części sekundy). Dodatkowo, jak dotąd nie udało się w wiarygodny sposób potwierdzić istnienia zjawiska pamięci wody w badaniach naukowych.

Dlaczego Homeopatia jest aż tak popularna?
Mimo kwestionowania homeopatii przez środowisko naukowe, popularność tej metody nie maleje. Istnieją ku temu przynajmniej trzy powody:
Troska o pacjenta
Z wywiadów przeprowadzonych na stu osobach leczonych homeopatią wyłania się ciekawy obraz. Większość zwolenników homeopatii to osoby młode, dobrze sytuowane z wyższym wykształceniem. Głównym powodem porzucenia przez nich tradycyjnej medycyny były skutki uboczne przepisywanych leków oraz niedostatecznie wyczerpująca konsultacja. Wizyta w zwykłym szpitalu czy przychodni kojarzy się z wielogodzinnym czekaniem, odsyłaniem po różnych oddziałach czy nawet wielomiesięcznym oczekiwaniem na wizytę jeśli korzystamy z państwowego systemu opieki zdrowotnej.
Homeopatię cechuje podejście, w którym to pacjent jest w centrum wszystkiego i nie czuje się jak niechciany petent. Leczenie homeopatyczne zaczyna się od długiej (czasami godzinnej) konsultacji, podczas której omawiane są wszystkie aspekty choroby i życia pacjenta. Dostaje on nie tylko lekarstwo, ale i zalecenia dotyczące diety i innych zachowań prewencyjnych. A ponieważ lekarstwa są niemal pozbawione substancji aktywnej, nie wywołują skutków ubocznych.
Efekt placebo
Efekt placebo polega na tym, że pacjent odczuwa poprawę stanu zdrowia mimo przyjmowania substancji, która nie ma działania leczniczego. Sama świadomość leczenia może wywołać realne reakcje biologiczne — organizm może produkować endorfiny czy dopaminę, co poprawia samopoczucie i zmniejsza odczuwanie bólu.
Warto też pamiętać, że wiele chorób (np. przeziębienie) ustępuje samoistnie. W takiej sytuacji poprawa zdrowia może zostać błędnie przypisana działaniu leku.
Lobby homeopatyczne
Rynek homeopatii jest wart ponad 16 miliardów dolarów. Homeopatia niektórym może się wydawać ubogim krewnym big pharmy, prawda jest jednak taka, że producenci leków homeopatycznych są big pharmą. Dzięki dużym pieniądzom firmy mają fundusze na utrzymywanie orgaanizacji lobbystycznych walczących z krytykami homeopatii.
Homeopatia ma też wielu zwolenników i propagatorów wśród celebrytów i sportowców. Usain Bolt, Paul McCartney, Jennifer Aniston, Hillary Clinton, Catherine Zeta-Jones, Tina Turner, David Beckham i Cindy Crawford to tylko niektórzy znani zwolennicy homeopatii. Homeopatia ma także zwolenników wśród polityków. Jednym z najbardziej znanych polityków popierających leczenie homeopatyczne jest Jeremy Hunt – były minister zdrowia(!) Wielkiej Brytanii.
Czy homeopatia jest szkodliwa?
Homeopatia w przeciwieństwie do wielu alternatywnych metod leczenia nie szkodzi. W najgorszym przypadku pacjent płaci za wodę z cukrem. Istnieje jednak pewien niepokojący aspekt homeopatii – sięgają po nią ludzie odrzucający tradycyjną medycynę. Istnieje duża zależność między homeopatią a ruchem antyszczepionkowym. Lekarze homeopatii często zalecają rodzicom opóźnianie szczepień noworodków i niemowląt. Homeopatia może po prostu wspomagać nastroje typu „lekarze się nie znają”.
Rada Doradcza Europejskich Akademii Nauk (EASAC) twierdzi, że osoba ciężko chora (np. nowotwór) może stracić dużo czasu, chodząc do lekarza homeopaty, gdyż ten nie będzie w stanie prawidłowo zdiagnozować objawów. A w przypadku takiej choroby kilka tygodni zwłoki, może oznaczać różnicę między życiem a śmiercią. Więc chociaż sama homeopatia nie jest szkodliwa, opóźnianie wizyty u lekarza i zniechęcanie do metod leczenia opartych o naukę może wywołać nieodwracalne szkody.
Jeszcze większym problemem jest brak regulacji prawnych. W niektórych krajach ‘lekarzem’ homeopatii może zostać każda osoba, nawet bez doświadczenia i kwalifikacji. Taka sytuacja prawna panuje w Wielkiej Brytanii. Na oficjalnej stronie angielskiego NHS (publiczna służba zdrowia), można przeczytać, że niektórzy homeopaci twierdzą, że homeopatią można wyleczyć choroby takie jak malaria.
Podsumowując: nie ma żadnych naukowych dowodów na skuteczność leków homeopatycznych oprócz efektu placebo. Chociaż homeopatia nie może wyrządzić bezpośrednich szkód w organizmie pacjenta, niektóre organizacje alarmują, że podjęcie leczenia homeopatycznego może opóźnić rozpoczęcie tradycyjnego leczenia. Leczenie homeopatyczne może więc przynieść korzyści tylko wtedy, gdy odbywa się równolegle z regularną opieką lekarską.
Źródła:
- Lobbing na rzecz homeopatii (The Guardian)
- Przegląd badań nad skutecznością homeopatii (NIH)
- Europejskie akademie nauk: homeopatia nieskuteczna i ryzykowna (The Independent)
- Stanowisko NHS o homeopatii
- Transkrypcja programu BBC o homeopatii
- Efekt placebo – wyjaśnienie (Harvard Health)
- Badania nad efektem placebo (NIH)
- Program BBC analizujący homeopatię
- Krytyczna analiza homeopatii i Hahnemanna
- Wsparcie polityczne dla homeopatii (Jeremy Hunt)
- Stanowisko homeopatów ws. szczepień

